A bo ... cokolwiek zrobię będzie źle. Będzie źle odebrane. Bo jak będzie, to w sumie nie wiadomo.
Jak nie zareaguję, to źle. Jak zareaguję, to ktoś może powiedzieć że, stary samotny zgred za brak baby wyżywa się na biednej staruszce. A jak nie
zareaguję bo, może to tak wyglądać, to przecież idiotyzm, to jest wielki.
Jeszcze jest kwestia cierpliwości. Jak zadziałam, to będę czekał, na efekty. Jak będę czekał, to się będę denerwował.
PAT. No i do tego pat, pat mat z wagą. Znaczy, wszedłem i szach mat ... 88. Tak też się czuję, jak słodka kupa, jak nafaszerowany, niczym słodkim szajsem. Co do kobiet. Zwłaszcza tych, mojego życia. To, zmieńmy temat. Łysy, stary, gruby, świr. Może dlatego.
Dałem ogłoszenie, wiem że przyjaciół się nie sprzedaje. Ale dałem. Ciąży mi dług. A dziś oglądałem działkę. Piękna. Znaczy wąska trochę, ale piękna. Taka moja. Stara, zarośnięta, chuda. Fucha minie idzie, nie zarobię na działkę. Dobranoc.
P.S. Choć tak naprawdę, chciałbym gadać do rana. Nie mam jednak z kim. Hej.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz