Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

681 ... spinam się.

A właściwie nie muszę, no bo po co, miałbym się, spinać. Nie muszę nic nikomu udowadniać. Nie muszę, nikogo przekonać, do siebie. A trochę się spinam. Ok, fuchy bo chcę być mniej, zniewolony ekonomicznie, tylko tyle. No a funkcja terapeutyczna, pracy fizycznej, to efekt uboczny. Sporo mi dający. Wystawiłem moje kochane Mondeo, nie stać mnie na dwa. Ludzie to jednak dziwni są, za grosze chcieli by, super auto. Nie widzą że ma sporo lat, że cena jest wszystko mówiąca. Dziwni. A ja, ja nie jestem dziwny, to że nie mam obok kogoś, wcale o tym nie mówi. Po prostu nie spotkaliśmy się. Chodzimy innymi drogami. Jasne że bym chciał z kimś. Ale skoro się nie da, to się nie da. Muszę iść sam. I książkę muszę napisać. Muszę bo mam już pomysł na drugą. Dobranoc.

696 pat

A bo ... cokolwiek zrobię będzie źle. Będzie źle odebrane. Bo jak będzie, to w sumie nie wiadomo. Jak nie zareaguję, to źle. Jak zareaguję, to ktoś może powiedzieć że, stary samotny zgred za brak baby wyżywa się na biednej staruszce. A jak nie zareaguję bo, może to tak wyglądać, to przecież idiotyzm, to jest wielki. Jeszcze jest kwestia cierpliwości. Jak zadziałam, to będę czekał, na efekty. Jak będę czekał, to się będę denerwował. PAT. No i do tego pat, pat mat z wagą. Znaczy, wszedłem i szach mat ... 88. Tak też się czuję, jak słodka kupa, jak nafaszerowany, niczym słodkim szajsem. Co do kobiet. Zwłaszcza tych, mojego życia. To, zmieńmy temat. Łysy, stary, gruby, świr. Może dlatego. Dałem ogłoszenie, wiem że przyjaciół się nie sprzedaje. Ale dałem. Ciąży mi dług. A dziś oglądałem działkę. Piękna. Znaczy wąska trochę, ale piękna. Taka moja. Stara, zarośnięta, chuda. Fucha minie idzie, nie zarobię na działkę. Dobranoc. P.S. Choć tak naprawdę, chciałbym gadać do rana. Nie mam jedn...