będziesz zawsze mnie kochać. Właśnie zmazałem ten napis w szafie. Może, będziesz mnie zawsze kochać, ale Cię nie ma. Nie ma. Nie możemy porozmawiać. O dotyku nie wspomnę. Może, faktycznie, coś czujesz do mnie. Może i ja coś czuję. Ale, dziecko, kredyt, dom ... mąż. Nie ma miejsca dla mnie. Może, mnie kochasz, ale ja muszę zmazać, zapomnieć, iść dalej sam. Trzęsą mi się ręce, a to tylko napis, szminką w szafie. Tylko napis. Nie mogę przeszkadzać, nie potrafię czekać ( jak sęp de fakto ), doskwiera mi samotność. Muszę zmazać, zmazałem. Muszę zapomnieć, nauczę się z tym żyć. Zmazałem, słabszy dzień. A może silniejszy, może tak trzeba. Może odbudujesz rodzinę, może choć Ty będziesz szczęśliwa.
Koniec.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz