Przejdź do głównej zawartości

707.

No to sobie pogadaliśmy. ... , bo nie klnę. Trzynaście minut i pięćdziesiąt cztery sekundy, a w sumie wystarczyło by, KONIEC. W wersji long ... po co to wszystko, po co, nie chce mi się gadać, naprawiaj, powodzenia, cześć. NO jasne że nic mi nie obiecywała, jasne. No ale po kiego dupę zawracała, a przede wszystkim, po co, po co te wielkie gesty, zawieszka, zdjęcie, napisy, po co? Dobra, jak zwykle nie jestem obiektywny. Koniec tematu. Proszę nie dzwoń, daj mi spokój, nie chcę czekać, nie chcę liczyć na coś. Naprawisz to naprawisz, nie to trudno ... napisz do Marcina. Ja jestem po prostu za stary. Ja jak mówię, to coś to znaczy. Jak powiem że będę, to będę. Trzymaj się. Chcę spokoju. Samotność nie jest fajna, ale jest wiele innych nie fajnych rzeczy, picie, udawanie, oszukiwanie. No jasne że to poniżej pasa. Żegnaj. P.S. Nie chcę gadać, nie chcę udawać że się kolegujemy. Ja zawsze cię traktowałem szczególnie, i tak pozostanie. ALE nie mogę przeszkadzać w naprawianiu, nie mogę wchodzić z butami w twoje życie. Związek.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

757

Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.

Siada.

Humor, nastrój, wiara, miłość, odporność, siła, samopoczucie, ekonomia, fucha. Wszystko, albo prawie wszystko. Endorfiny rozkładają się, robi się szaro. Albo po prostu, ciężki dzień miałem, fizycznie i trochę psychicznie. Miłe chwile, też były, wyrazy sympatii i szacunku. Olia nie przyjechała, trudno. Roman nie zapłacił, trudno. Może zapłaci. Ewa nie pisze, nie dzwoni ... chyba ... może ... się oddala. Trudno. Pokonaj siebie ... gada mi kapsel Tymbarka, trudno ... pokonać siebie. Ewa, trzymaj się.

760

Wkurzony jest m trochę, kolejny raz ktoś wyłączył prąd. Znowu, nie ma nikogo. Kasowanie telefonów, zdjęć. Tak mam, to mi pomaga. A może tylko przynosi, iluzoryczną ulgę. Ktoś odchodzi, inny ktoś mówi że kocha. Jestem sam. Teraz. W tej chwili. W życiu. Wśród tłumu ludzi, lecz sam. Fajnie było, z tą wariatką, fajnie było ale się skończyło. A potrzebuję prądu, motywacji, siły. Tej magicznej siły ... miłości. Aśka ... zabiła wszelkie uczucia ... no i schudła. Iwona ... lubię ją, z nią też spoko ... ale jest gruba. Jest ktoś jeszcze? Tak. Ma oczy, siostry. Nie chcę pisać o Ewie, do niej też nie chcę. Wiem że nie ma lekko, lecz wiem też że, mnie oszukała. BEZ SENSU. Ale było fajnie. Wiele kijowych momentów też. Ale pamiętajmy, dobre. Wesołych Świąt.