Przejdź do głównej zawartości

Zdjęcie.

Nie na takie czekałem, ale spoko, to nie jest jakimś problemem. Mówisz że było mega, to dobrze. Zastanawiam się czy ze mną też będzie mega. Bo stres, bo tamto bo siamto. Ale to też nie jest problemem. Problem jest z motywacją, taką codzienną, taką by wstać, a właściwie by, by godzić się że, wstaje się do nie lubianej pracy, że robi się, zużywa energię na walkę z głupotą ludzką, że wysiłek nie jest doceniany. Że życie mija, z każdą sekundą jest bliżej końca. Powiało chłodem, nie Ewa, zdjęcie jak zdjęcie, ja chciałem z widokiem na góry, patrzeli byśmy razem, łysy facet ciebie obejmujący, taka sytuacja. Było mega, może kiedyś będzie też, fajnie. Trzymaj się. P.S. Co do godnych warunków, to widzisz, co mi z tego że mam fajny pokój, co z tego że dziś obudziwszy się w nocy, pięknie widziałem zachodzący księżyc, co z tego Ewa, jak oglądałem go sam. Sam spałem. Więc sam mogę spać w garderobie. Skoro każda noc będzie mnie przybliżać do wolności, to tak będzie lepiej, GODNIEJ. Cześć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

757

Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.

Siada.

Humor, nastrój, wiara, miłość, odporność, siła, samopoczucie, ekonomia, fucha. Wszystko, albo prawie wszystko. Endorfiny rozkładają się, robi się szaro. Albo po prostu, ciężki dzień miałem, fizycznie i trochę psychicznie. Miłe chwile, też były, wyrazy sympatii i szacunku. Olia nie przyjechała, trudno. Roman nie zapłacił, trudno. Może zapłaci. Ewa nie pisze, nie dzwoni ... chyba ... może ... się oddala. Trudno. Pokonaj siebie ... gada mi kapsel Tymbarka, trudno ... pokonać siebie. Ewa, trzymaj się.

760

Wkurzony jest m trochę, kolejny raz ktoś wyłączył prąd. Znowu, nie ma nikogo. Kasowanie telefonów, zdjęć. Tak mam, to mi pomaga. A może tylko przynosi, iluzoryczną ulgę. Ktoś odchodzi, inny ktoś mówi że kocha. Jestem sam. Teraz. W tej chwili. W życiu. Wśród tłumu ludzi, lecz sam. Fajnie było, z tą wariatką, fajnie było ale się skończyło. A potrzebuję prądu, motywacji, siły. Tej magicznej siły ... miłości. Aśka ... zabiła wszelkie uczucia ... no i schudła. Iwona ... lubię ją, z nią też spoko ... ale jest gruba. Jest ktoś jeszcze? Tak. Ma oczy, siostry. Nie chcę pisać o Ewie, do niej też nie chcę. Wiem że nie ma lekko, lecz wiem też że, mnie oszukała. BEZ SENSU. Ale było fajnie. Wiele kijowych momentów też. Ale pamiętajmy, dobre. Wesołych Świąt.