Mi doskwiera. Ewa, zdjęcia cudne, dajesz mi siebie. Piszesz, dzwonisz ... plnujesz, a mi i tak mało. I tak czuję się samotny.
Bo jestem sam. Codziennie. Nawet wśród ludzi. Kiepsko było, jednak po telefonia do G. jeszcze gorzej się zrobiło, impreza, Maniek,
gdzie w tym wszystkim ja, albo trafniej ... MY. Ok, jasne boję się i marudzę, denerwuję przed pokojem, łazienką, karierą czy choćby wypłatą.
Hm, jest kijowo, doskwiera mi samotność, czuję że życie upływa, a ja siedzę ... sam. Nie rozmawiam, nie jadę, nie dotykam, a chcę mimo że, jestem stary ... a może własnie dla tego.
Ewa kocham Cię. Ale nie ma Cię, TU.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz