Gdzieś przeczytałem ... Żeby się udało, wystarczy, uwierzyć.
Gdy mówisz że kochasz, wierzę.
Gdy w codziennym życiu, wykonujemy setki czynności, gdy mijamy innych ludzi ... nie wierzę że nam się uda.
Że stworzymy, udany, fajny, partnerski, słoneczny, trwały ... PRAWDZIWY związek, nie wierzę. Albo inaczej, nie czuję tego że się uda.
Ewa, ja nie poszedłem na basen, ani razu w tym roku się nie udało, podnieść dupy. Mam słaby nastrój, obawy o przyszłość, dzisiaj ta pierniczona proteza, podłamała mnie ... kupę kasy znowu stracę. Nie wiem, czy bardziej mnie nie dołuje, powód tych problemów, oprócz normalnego zużycia.
Ewa, boję się że ... tylko wydaje Ci się ze mnie kochasz ... że ktoś mi Ciebie ukradnie, porwie ... że ja nie dam rady się przygotować ... że nie będę dość cenny ... dla Ciebie.
Słucham listy, nie sprzątam, czekam ... za dużo czekam.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz