Miałem nie pisać, trochę. Ale Tereska mi o Tobie, przypomniała. Tak jak bym, potrafił nie myśleć, o Tobie. I ogólnie bym chciał pogadać. Z kimś. Z tobą bym pewnie chciał, się pieprzyć, dotykać, spacerować, jeść i pić ... żyć. W pracy, niby rozpoczynam, wyzwanie. W domu, nic nie robię, czekam ... na lepsze czasy, na czynsz, na telefon. Na basen nie idę bo zima, całowałem się na wietrze. Fuch nie robię, bo tak jakoś, niby fachowiec ale jednak nie ma spokojnej głowy, nie ma fachowej głowy, trafniej. Ewa, nie ma prądu, nie ma wiary w Nas, nie ma siły na zdobywanie niemożliwego. Leżę, na Naszym łóżku, oglądam filmiki na Y, i żyję czyimś życiem, marnując swoje. Marnując swój CZAS. Zabolało mnie, to Twoje ... na pamiątkę. Pewnie to trochę, usprawiedliwianie się jest. Pewnie wymówka. Ale nie, zabolało, straciło sens wszystko. Ok, nie wszystko, przesadzam ale w dołku jestem wiec, zabolało, mocniej. Ewa, dobranoc.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz