Bo sam ze wszystkim jestem. Jak mnie potrzebują to są, synowie, koledzy i koleżanki, byłe żony i szwagry.
A jak bym chciał pogadać, to nie ma z kim. A mimo tego wszystkiego, nie umiem się całkiem odciąć, w złości powiedzieć, nie to nie, spadajcie. wszystko robię dla siebie, nie podzielę się, nikt nic już nie dostanie. Nie umiem. A powinienem. NIE TO NIE. Skoro jestem sam to sam, będę żarł gruz. Sam jadł marcepana.
No własnie, muszę się zdrowiej odżywiać. MNIEJ CUKRU. WIĘCEJ WARZYW. Wody też, a jedzenia mniej, roboty sporo, ale bez dopalaczy, znaczy coli, nie oszukiwać organizmu, robić spokojniej, dokładniej, na mniejszym energetycznym wysiłku.
Za chwilę mam mieć pięćdziesiąt lat.
Ewa. Cóż ma swoje sprawy. Męża, dzieci, problemy.
Nie Ewa, nie jestem na Ciebie wkurzony. na iwonę czy zbyszka też nie. Po prostu, jestem sam, inny trochę niż oni, inaczej żyję niż Ty.
Dobrej Nocy.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz