Przejdź do głównej zawartości

Wkurzony.

Bo sam ze wszystkim jestem. Jak mnie potrzebują to są, synowie, koledzy i koleżanki, byłe żony i szwagry. A jak bym chciał pogadać, to nie ma z kim. A mimo tego wszystkiego, nie umiem się całkiem odciąć, w złości powiedzieć, nie to nie, spadajcie. wszystko robię dla siebie, nie podzielę się, nikt nic już nie dostanie. Nie umiem. A powinienem. NIE TO NIE. Skoro jestem sam to sam, będę żarł gruz. Sam jadł marcepana. No własnie, muszę się zdrowiej odżywiać. MNIEJ CUKRU. WIĘCEJ WARZYW. Wody też, a jedzenia mniej, roboty sporo, ale bez dopalaczy, znaczy coli, nie oszukiwać organizmu, robić spokojniej, dokładniej, na mniejszym energetycznym wysiłku. Za chwilę mam mieć pięćdziesiąt lat. Ewa. Cóż ma swoje sprawy. Męża, dzieci, problemy. Nie Ewa, nie jestem na Ciebie wkurzony. na iwonę czy zbyszka też nie. Po prostu, jestem sam, inny trochę niż oni, inaczej żyję niż Ty. Dobrej Nocy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

757

Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.

Siada.

Humor, nastrój, wiara, miłość, odporność, siła, samopoczucie, ekonomia, fucha. Wszystko, albo prawie wszystko. Endorfiny rozkładają się, robi się szaro. Albo po prostu, ciężki dzień miałem, fizycznie i trochę psychicznie. Miłe chwile, też były, wyrazy sympatii i szacunku. Olia nie przyjechała, trudno. Roman nie zapłacił, trudno. Może zapłaci. Ewa nie pisze, nie dzwoni ... chyba ... może ... się oddala. Trudno. Pokonaj siebie ... gada mi kapsel Tymbarka, trudno ... pokonać siebie. Ewa, trzymaj się.

760

Wkurzony jest m trochę, kolejny raz ktoś wyłączył prąd. Znowu, nie ma nikogo. Kasowanie telefonów, zdjęć. Tak mam, to mi pomaga. A może tylko przynosi, iluzoryczną ulgę. Ktoś odchodzi, inny ktoś mówi że kocha. Jestem sam. Teraz. W tej chwili. W życiu. Wśród tłumu ludzi, lecz sam. Fajnie było, z tą wariatką, fajnie było ale się skończyło. A potrzebuję prądu, motywacji, siły. Tej magicznej siły ... miłości. Aśka ... zabiła wszelkie uczucia ... no i schudła. Iwona ... lubię ją, z nią też spoko ... ale jest gruba. Jest ktoś jeszcze? Tak. Ma oczy, siostry. Nie chcę pisać o Ewie, do niej też nie chcę. Wiem że nie ma lekko, lecz wiem też że, mnie oszukała. BEZ SENSU. Ale było fajnie. Wiele kijowych momentów też. Ale pamiętajmy, dobre. Wesołych Świąt.