Tak mi Tymbark gada. Ale nie wiem, o co mu chodzi.
O pracę, o zostanie, o odejście, o Ciebie, o coś innego. Nie wiem.
Jutro zapytam znowu. Ale ja nie o tym, chciałem pisać. Miłe, sympatyczne było to dzisiejsze pisanie, rozmowa fajna, lubię Twój głos, Twój oddech, działa na mnie. Jasne, jasne że tyłu głowy, czai się, jest, słychać tragizm sytuacji, nie jesteśmy, nie będziemy razem. Nie możemy cieszyć się sobą, nie możemy żyć ... razem. Ewa. Innym razem ponarzekam. Dziś było fajnie, wsłuchiwałem się w Twój głos, słyszałem jak faluje pierś. Dobre i to. Spokojnej pracy. Spokojnej, dobrej nocy. Dobranoc Ewa.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz