Przejdź do głównej zawartości

Jestem brzydki.

Jakiś zły, ten dzień. Niby wszystko ok, a nie ok. Zmęczony też jestem, bruzda koło oka, się pojawiła. Nie mam odwagi zadzwonić do inwestora. Nie mam odwagi, powiedzieć szefowi, koniec. Nie mam odwagi, Ciebie Ewa ... zapomnieć. To nie to, że dziś nie rozmawiamy, nie możemy rozmawiać codziennie, nie w tych okolicznościach. Boli mnie noga, przestałem być kierownikiem, skończyło się wysługiwanie ludźmi, sam muszę iść, załatwić. Żartuję, trochę. Trochę sam chcę, a trochę, mam czterdzieści prawie osiem lat. Ewa, chciałbym się nacieszyć Twoim ciałem. Dotykiem. Czy zdąrzymy. Dziś wpadły mi teksty, dwa różne ale o tym samym. Jeśli się czegoś chce, wystarczy jeden powód, jęli się czegoś nie chce, znajdzie się tysiąc powodów. Coś w tym stylu. Ewa, jeśli się mamy spotkać, nie ma znaczenia, odległość, paliwo, zmęczenie. Jeśli chcemy się spotkać, to się spotkamy. Zmęczony jestem. Znowu się napchałem, chipsami. I słonecznikiem, żurawiną, precle z serem. Od coli mnie odpycha, ale łyki dwa zrobiłem. Ewa, dobranoc. (Tobie zaraz, po nocce) Kocham Cię. ( ale jestem brzydki, biedny, stary, głupi, niecierpliwy ) Dobranoc.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

757

Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.

Siada.

Humor, nastrój, wiara, miłość, odporność, siła, samopoczucie, ekonomia, fucha. Wszystko, albo prawie wszystko. Endorfiny rozkładają się, robi się szaro. Albo po prostu, ciężki dzień miałem, fizycznie i trochę psychicznie. Miłe chwile, też były, wyrazy sympatii i szacunku. Olia nie przyjechała, trudno. Roman nie zapłacił, trudno. Może zapłaci. Ewa nie pisze, nie dzwoni ... chyba ... może ... się oddala. Trudno. Pokonaj siebie ... gada mi kapsel Tymbarka, trudno ... pokonać siebie. Ewa, trzymaj się.

760

Wkurzony jest m trochę, kolejny raz ktoś wyłączył prąd. Znowu, nie ma nikogo. Kasowanie telefonów, zdjęć. Tak mam, to mi pomaga. A może tylko przynosi, iluzoryczną ulgę. Ktoś odchodzi, inny ktoś mówi że kocha. Jestem sam. Teraz. W tej chwili. W życiu. Wśród tłumu ludzi, lecz sam. Fajnie było, z tą wariatką, fajnie było ale się skończyło. A potrzebuję prądu, motywacji, siły. Tej magicznej siły ... miłości. Aśka ... zabiła wszelkie uczucia ... no i schudła. Iwona ... lubię ją, z nią też spoko ... ale jest gruba. Jest ktoś jeszcze? Tak. Ma oczy, siostry. Nie chcę pisać o Ewie, do niej też nie chcę. Wiem że nie ma lekko, lecz wiem też że, mnie oszukała. BEZ SENSU. Ale było fajnie. Wiele kijowych momentów też. Ale pamiętajmy, dobre. Wesołych Świąt.