Gdyby ktoś zapytał o status mego związku, nie potrafił bym odpowiedzieć.
Zerwała Ona, ja zerwałem, płomienne wyznania, zimne, zdawkowe rozmowy, wszystko było.
Wczoraj się widzieliśmy, bez dotyku, bez rozmowy.
Dostałem marcepanowe serduszka, spóźniony dzień chłopaka.
Ale czy jeszcze bije w nich życie miłości, nie wiem.
Wiem że, nie mogę zabrać na wczasy do Turcji, nie dam domu z ogródkiem.
Kłopoty w pracy, plamy starcze, śmieszne spodnie, tyle dać mogę.
No może jeszcze, odrobinę ... MIŁOŚCI.
Ewa, nie pisz że chata stoi pusta, po co.
Napisz coś, bym wiedział że warto czekać.
Siostra myśli że, dajesz szansę mężowi.
Ja bardziej że, badasz co czujesz, sprawdzasz czy możesz się z nim zestarzeć.
A może tylko, z dzieckiem wzmacniasz więź.
Ewa coraz bardziej szare to wszystko, nie chcę mówić że, brudne.
Nic dziś nie piszesz, dzień z rodziną, rozumiem.
Ja z rozterkami, problem z pracą. Potrzebuję kogoś, nie ma Ciebie.
Ciemne to wszystko.
Coraz ciemniejsze.
Byłem pod zamkiem wczoraj, piękna jesień kolorowa, ale ciemniej jest, wichura złamała wielkie drzewo, obok naszego miejsca.
Odległość, brak kontaktu, ogólna sytuacja, łamie naszą miłość.
Piszę jak pijany, od poniedziałku jestem w amoku, dwadzieścia trzy lata łamie czas, ludzie, brak rozmowy, BRAK ZROZUMIENIA.
Tu też jest szaro, właściwie to ... CZARNO ... BRUDNO ... ŹLE.
Dobranoc Ewa.
Nie mam wątpliwości że Cię kocham, czułem to wczoraj stojąc tak blisko Ciebie, czułem ogień, czułem TO.
Dobranoc.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz