Mam na ścianie wielki zegar, największy z Ikey, wskazuje godzinę za pięć dwunastą, teraz o dziesiątej dwie ... też .
To ma byś symbol tego że nie ma na co czekać, tego że mamy ostatnie pięć minut życia, nawet jeśli mamy tego życia jeszcze trzydzieści lat.
Czas jest bezcenny, bardzo mało go dostajemy, no i ta brutalna pewność że ... się skończy.
Mało go mam a zachowuję się jak by ... jak bym miał wieczność. Marnuję go garściami. Trwonię.
Mam nie czekać na Ewę?
Nie zadzwoniła wczoraj.
Sam spędzam weekendy.
Czas się skończy, Ewa nie wiem czy będzie.
Nie, to nie. Widocznie nie chcesz rozmawiać, w sensie, nie chcesz się dogadać. Może nie możesz, dupa, możesz, jeśli byś chciała to byś mogła. Ewka Ewka. A że ja nie jestem święty, hm ... postaram się poprawić. Szkoda kurwa że, nie dla nas. Dobranoc.
Komentarze
Prześlij komentarz